''WYOBRAŹNIA JEST JEDYNYM OGRANICZENIEM'' (MS OBSESSION)

Napisał  piątek, 01 grudzień 2017
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Ms Obsession (aka Aleksandra Warchoł) to młoda i bardzo zdolna autorka tekstów i kompozytorka. Niedawno miała miejsce premiera pierwszej płyty tej artystki - ''Manekin.'' To była dobra okazja, aby porozmawiać z Ms Obsession o kulisach powstania albumu.

Masz oryginalny pseudonim artystyczny. Jakie są Twoje obsesje (poza śpiewem)?

Obsesja to bardzo mocne słowo, więc ostrożnie je stosuję, poza muzyką, nie ma nic co mogłoby mnie w równym stopniu pochłaniać. Mam za to wiele pasji, zainteresowań – w ostatnim czasie są to coraz częściej sztuki wizualne, architektura, podróże. Lubię też czasami zagłębić się w jakąś egzotyczną kuchnię – gotowanie czegoś zupełnie nowego sprawia mi przyjemność. Chciałabym też wrócić do sportu z pogranicza gimnastyki artystycznej i akrobatyki – nowy rok to dobry moment na takie „starty”.

Kiedy rozpoczęłaś pracę nad płyta?

Około 3 lata temu.

ms obsession

Wśród swoich inspiracji wymieniasz Dalego, Bułhakowa oraz Lyncha. Co Cię zaintrygowało w tych artystach?

Ich indywidualizm, umiejętność odwracania wszystkiego do góry nogami w niezwykle zgrabny sposób. To artyści odważni, z wizją, kroczący własnym, niekonwencjonalnym torem. Podoba mi się nie tylko tematyka ich twórczości ale i forma jej prezentacji. Bliskie mi są tematy oniryczne, psychologiczne, demaskatorskie okraszone dużą dozą dystansu, a niekiedy humoru.

Jak wspominasz Twój występ w Radiowej Trójce w 2016 roku?

Bardzo miło. Co prawda był to występ gościnny na koncercie zespołu Sotei, ale mimo wszystko jest to wspaniałe uczucie wystąpić w takim towarzystwie, właśnie na tej konkretnej scenie.

Kto jest autorem okładki ‘’Manekin’’? Skąd pomysł na taki tytuł?

Autorem okładki jest Kornel Nurzyński aka Nesser Art. Pomysł na tytuł kształtował się wraz z koncepcją płyty. Tworząc kolejne utwory odkrywałam, że to, co cechuje każdy z nich to pewnego rodzaju tęsknota za ideałem, ścieranie się wewnętrznych światów, skrajnych uczuć. Tematem przewodnim stała się iluzja. Manekin jest jej godnym reprezentantem - jako imitacja człowieka, jako maska, jako pustka czy w końcu jako gra na krawędzi świata realnego i wyimaginowanego.

Czemu akurat wybrałaś muzykę elektroniczną jako formę Twojej twórczej ekspresji?

Bardzo lubię muzykę elektroniczną. Jest plastyczna, pozwala na pełną swobodę twórczą, osiąganie niezwykłych dźwięków, barw, kolorów – a to wszystko w zaciszu własnego mieszkania. Wyobraźnia jest jedynym ograniczeniem.

Do ‘’Tabu’’ został nakręcony klip. Kto zajął się jego reżyserią, scenariuszem itp.? Czy dla Ciebie są jakieś tematy tabu?  Dla mnie ten utwór to artystyczny manifest nonkonformizmu.

Klip do Tabu został nakręcony we współpracy z Warszawską Szkołą Teledysków. Autorką scenariusza była Iwona Wójcicka, w tworzenie tego klipu zaangażowanych było wiele osób. Reżyserami byli: Oskar Marciniuk i Tytus Hołdys a za zdjęcia odpowiadał Paweł Petryna. Nad całością czuwał Roman Przylipiak. Tematów Tabu mamy w społeczeństwie mnóstwo: finanse, choroby na tle emocjonalnym, orientacja seksualna czy poglądy polityczne. Upatruję w empatii receptę przynajmniej na część z nich.

W 2013 roku stworzyłaś utwór „Borderline” do muzyki Tricky'ego, Powiesz coś więcej na ten temat?

Kilka lat temu Tricky ogłosił konkurs dla wokalistów i autorów tekstów na dokończenie jego kompozycji instrumentalnej. Zgłosiłam się do tego konkursu i utwór spodobał się i tym samym stał się jednym z laureatów. W ramach nagrody zaśpiewałam go podczas warszawskiego koncertu Trickiego w klubie Basen. „Borderline” wciąż można posłuchać na moim soundcloudzie.

Do powstania materiału przyczyniło się wielu zdolnych producentów: SOTEI, En2ak, Teielte, ka-meal, WTRDPS oraz duet Dustplastic. Jak nawiązałaś z nimi współpracę?

Niektórych chłopaków już po prostu znałam a innych zaczepiłam przez Internet. Gdy jakiś producent mnie zachwyci swoją twórczością to nawiązuję z nim kontakt z propozycją współpracy.

 Na płycie znajdziemy zarówno teksty w języku polskim jak i angielskim. Czemu tak?

Część utworów powstaje w mojej głowie po polsku, a część czuję bardziej po angielsku. Staram się dawać polskim tekstom ilościową przewagę – to jednak mój rodzimy język, w nim myślę i przez jego pryzmat widzę otaczający mnie świat. Są jednak takie kompozycje, których nie wyobrażam sobie po polsku – wtedy decyduję się na tekst angielski.

Jak oceniasz kondycję współczesnej muzyki w Polsce?

Nasza muzyka ma się dobrze, coraz lepiej. Jedyne czego jej jeszcze brakuje to większa odwaga i niezależność od zagranicznych trendów. Ale to chyba kwestia czasu.

Plany artystyczne na najbliższą przyszłość?

Przede wszystkim chciałabym ruszyć z moim zespołem w jedyną w swoim rodzaju trasę koncertową i to jest teraz główny cel. Pracuję też nad nowymi utworami w różnorakich kolaboracjach.

 Dziękuję za rozmowę!

 

Dla NutaFM.pl - Marcin Mlek

Wyświetlony 40 razy

Skomentuj

Upewnij się, że wymagane pola oznaczone gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

PIXEL_TEXT_LEGAL PIXEL_LINK_LEGAL_TEXT