Joe Cocker in memoriam. Biały człowiek o czarnym głosie

Napisała  środa, 24 grudzień 2014
Joe Cocker Joe Cocker
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Śmierć Joe Cockera uświadomiła nam, jak ważna była to postać w świecie muzyki. Genialny interpretator cudzych piosenek, a może tylko rekordzista cover’ów. Charyzmatyczny artysta z trudnymi początkami i ogromną słabością do używek. Niepowtarzalny baryton z akcentem "czarnej chrypy". Joe Cocker pokazał nam wiele twarzy. Czy któraś jest prawdziwsza?

 

Od montera gazu do gwiazdy Woodstocku

John Robert Cocker urodził się 20 V 1944 roku w Sheffield w Wielkiej Brytanii. Ukończył Sheffield Central Technical School. Pracował jako monter gazu w East Midlands Gas Board. Cocker jednak już jako nastolatek próbował sił w muzycznym biznesie. W 1959 roku grał na perkusji i harmonijce ustnej w zespole The Cavaliers. W 1961 roku został wokalistą grupy - odtąd zespół nazywał się Vance Arnold and the Avengers. Cocker wkrótce otrzymał propozycję kontraktu od wytwórni Decca. Jego zespół jednak został zignorowany, a Cocker wrócił do pracy montera.

W 1965 roku ponownie spróbował szczęścia w Grease Band. Razem z Chrisem Steintonem, Henrym McCulloughiem, Alanem Spennerem, Neilem Hubbardem. Ich piosenka Marjorine szybko została hitem brytyjskich list przebojów. W 1968 roku ukazała się ich pierwsza płyta. W sierpniu 1969 roku Cocker zachwycił tłumy na pierwszym w historii Festiwalu Woodstock. Zaśpiewał cover piosenki The Beatles – With A Little Help From My Friends. Koniecznie musicie posłuchać tego wykonania!

Król estrady z poważnymi sukcesami

Razem ze śmiercią Joe Cockera zamknął się pewien rozdział w historii pop rocka. Artysta wydał ponad 40 albumów. Koncertował na całym świecie, w tym aż 9 razy w Polsce. Cocker był bardzo bezpośredni i dosłownie śpiewał, co mu w duszy grało. Jego piosenki są szczere, pełne ekspresji, niekiedy subtelnie intymne. Ten charakter muzyki jest obecny już w tytułach płyt – w nich często pojawia się motyw serca, duszy i nocy. Cocker urzekał słuchaczy swoim bezpośrednim przekazem emocjonalnym. Życiową refleksją bez patosu i egzaltacji. I przede wszystkim niepowtarzalnym głosem. Charakterystyczny, bluesowy baryton z wieczną chrypą automatycznie kojarzymy z tą postacią. I z piosenką Summer in the City.


Nie tylko publiczność doceniała Joe Cockera. W 2007 roku otrzymał Order Imperium Brytyjskiego z rąk królowej Elżbiety II. Magazyn The Rolling Stones uhonorował go 97. pozycją na swojej liście 100 Greatest Singers. Po epizodzie z narkotykami Cocker powrócił na scenę z sukcesami. Piosenka Up Where We Belong (w duecie z Jennifer Warrens) z filmu An Officer and A Gentleman w 1983 roku otrzymała statuetkę Oscara. A sam Joe Cocker dostał nagrodę Grammy.

Narkotykowy odlot i przerwa w karierze

Przed tym pasmem sukcesów Cocker przeżył jednak dotkliwy upadek. Aktywne życie - bogate w liczne trasy koncertowe i nagrania - czasem zaczynało ciążyć. Muzyk uciekał w alkohol i narkotyki. W połowie lat 70-tych popadł w nałóg i musiał wycofać się ze sceny. Zawiesił działalność po deportacji z Australii, gdzie został oskarżony o posiadanie marihuany.

- Narkotyki były wszędzie i ja się na nie rzucałem – opowiadał w jednym z wywiadów. – Kiedy już się trafi na tę równię pochyłą, trudno jest powstrzymać upadek. Zajęło mi to całe lata.

Muzykowi pomogła żona Pam Baker. Dzięki niej w latach 80. mógł powrócić na scenę – dojrzalszy, bardziej świadomy i pełen nowej charyzmy. Niedługo potem nagrał piosenkę You Are So Beautiful.

Zmysł interpretacji czy pójście na łatwiznę?

Wiele kontrowersji wzbudza Joe Cocker „bawiący się” cudzymi piosenkami. Jego najbardziej znane wykonania to covery. Niektórzy zarzucają artyście brak inwencji i "pójście po najmniejszej linii oporu". Czy na pewno?

Covery piosenek The Beatles i Raya Charlesa przecież nie są bezwartościowymi kopiami. Joe Cocker w twórczy i odkrywczy sposób interpretował cudze piosenki. Czy przypadkiem jest, że dzisiaj ludzie o wiele lepiej znają jego wersje niż oryginały? Najpopularniejsze covery to Unchain My Heart (piosenka Raya Charlesa), One (przebój grupy U2), Could You Be Loved? (oryginał zaśpiewał Bob Marley) oraz When The Night Comes (rock ballada Bryana Adamsa).

Nieskomplikowane, ale barwne interpretacje. A jednak po tym kęsie muzyki Cockera pozostaje nieco goryczy w ustach.

Joe Cocker legendą?

W ostatnich latach niewiele mówiło się o piosenkach Joe Cockera. Dopiero śmierć na raka płuc uczyniła go głównym bohaterem mediów i internetu. Użytkownicy Facebooka zaczęli masowo udostępniać jego piosenki. Czy nie tworzymy na siłę mitu wspaniałego wokalisty? Czy wkład Cockera w rozwój rocka był naprawdę tak wielki?

Nie oszukujmy się - Joe Cocker nie był i nie będzie idolem młodego pokolenia. Za kilka dni nagłe zainteresowanie jego osobą ucichnie. Słyszałam bardziej spektakularne legendy rocka. Jednak piosenki Cockera stanowią ważny rozdział w historii tej muzyki. Ich przesłanie jest uniwersalne, podane w prostym i bezpośrednim stylu. Charyzma i autentyczna ludzkość Cockera (ze wszystkimi słabościami!) czynią jego muzykę ponadczasową.

Pożegnajmy artystę piosenką Tonight z płyty Across from Midnight. Pewnie jeszcze niejeden raz usłyszymy w radiu bluesowy wokal z chrypą.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Dla portalu NutaFM - Appassionata

fotografia: eventim.de

Wyświetlony 4129 razy

Skomentuj

Upewnij się, że wymagane pola oznaczone gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

PIXEL_TEXT_LEGAL PIXEL_LINK_LEGAL_TEXT